• Wpisów:66
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 13:02
  • Licznik odwiedzin:25 069 / 2425 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
musisz sobie jakoś radzić kiedy go nie ma. pimimo teo, że awalił ci się świat. on odszedł i nie wróci. wytrzyj buźkę, zrób nowy makijaż, ubierz się i wyjdź do świata. zmierz się z ludźmi. pokaż, że umiesz sibie bez niego poradzić. nawet jeśli prawda jest zupełnie inna, nawet jeśli nie umiesz stawiać bez niego kroków to udawaj. nieważne, że nie umiesz żyć. ważne, żeby oni mysleli, że jesteś niezniszczalna.

 

 


a najgorsze było to, że mógł ranić mnie jak nikt inny, mógł ranić mnie tak mocno- a ja i tak zawsze wracałbym tylko do Niego.

 

 


Ostatnio wiele się zmieniło. Zauważyłam, że coraz częściej na nowo uciekam od ludzi, zamykam się w sobie, a zaś z drugiej strony... Potrzebuję tego, aby ktoś był. Nie chcę wywierać na nikim presji, narzucać się swoją osobą, ani już tym bardziej tym co się ze mną dzieje. Coraz częściej zamykam się w pokoju, chwytam za telefon bądź zeszyt oraz długopis i zaczynam pisać. Jednak po pierwszych słowach wszystko usuwam, przekreślam.. Mam wiele myśli do przekazania, uczuć, ale jednak coś nie pozwala mi uwolnić swojej duszy. Wszystko przenika przeze mnie, tak jak nigdy... Nie potrafię tego przezwyciężyć. Czuję strach i ból, a po chwili... błogi spokój ogarniający moje ciało. Myślami jestem w innym miejscu.. Jestem przy nim. Zaczynam tęsknić za nim, myśleć intensywniej o Jego osobie. Wiem, że nie powinnam tak robić. Ale to jest silniejsze ode mnie.

 

 


znowu uciekam. chowam się przed światem,i ludźmi w nim, zapewniając, że dam radę. ale przecież nie dam, i wiem o tym. wiem,że zgubię się tuż za pierwszym zakrętem, wiem że pomylę drogi,i jak zwykle zbocze z wyznaczonej mi trasy. Będę błąkać się szukając nadziei. To znaczy będę błąkać się szukając miejsca, w którym ludzie pogodzą się z moją wieczną nadzieją. Będę czekać, choć już dawno nie ma na co. Będę czekać na Ciebie - przecież stale to robię.

 

 

Sama sobie wbijam nóż w serce, sama proszę się o kolejny ból i cierpienia. Bo to nieodłączny element Twojej nieobecności, która tak ciąży mi z dnia na dzień.

 

 


Popier.doliło sie życie. Przesadnie.

 

 


znam ludzi którzy skrytykują Cię z zazdrości bo sami patrząc w lustro widzą wątpliwości .

 

 


Zagubiona w sferze faktów. Gubiąca sens dobrego taktu.

 

 


Chciała się od niego uwolnić. Ale w pewnym momencie uświadomiła sobie, że nie potrafi. Wmawiała sobie, że to nie miłość tylko przyzwyczajenie do drugiej osoby. Nie kochała go, on po prostu stał się jej nawykiem.

 

 


Serce krzyczy tak głośno. Lecz za cicho byś je usłyszał.

  • awatar Gość: świetny wpis - zapraszam do mnie ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Chce ciebie więcej, nie potrzebuję już nikogo. Przy tobie jestem sobą, tęsknię gdy cię nie ma obok. A mówią mi zostaw, i tak się wszystko wali. Specjaliści, znawcy serc, którzy nigdy nie kochali. Mówią, znajdź sobie innego, nie ma nad czym szlochać. Inni są lepsi, ich też da się pokochać. Otwórz oczy mówią, zmień drogę, pójdź w druga stronę. Nie rozumieją, że ja chce ciebie i koniec. Nie rozumieją, że nikt nie zastąpi mi ciebie, tylko w tobie widzę siebie, ty jesteś moim niebem.

 

 


To już inny rozdział, ale książka ta sama .. jak będziesz ruszał, nie zagoi ci się rana.

 

 


Czasem chciałabym zrestartować swoje życie.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Czasem jest tak, że w naszym życiu pojawia się ktoś, bez kogo nie potrafimy dalej tak samo funkcjonować. I mimo chęci i czasu nie zapominamy tej drugiej osoby tylko staramy się na siłę znaleźć jej podobieństwo w innych. Tracimy apetyt, nie śpimy, a czasem nawet doprowadza nas to do depresji. Chcemy szczęścia tej osoby mimo, że to my żyjemy w ciągłym stresie i nieszczęściu i tak to się nazywa nieodwzajemniona miłość.

 

 


kochała go, jak biedronka swoje kropki. jak menel znalezione pieniądze, które zaraz może wydać na trunek lub fajki. jak fotograf aparat, jak chirurg skalpel . po prostu jej świat zamykał się na nim, bezgranicznie.

 

 


możliwe, że potrafię zawsze doradzać innym, na siłę naprawiać im życie i być dobrą koleżanką, która zawsze doradzi i pocieszy. tylko, przepraszam, ale swojego życia jakoś nadal nie potrafię ogarnąć, dlaczego ?

  • awatar Pimparampampam ♥: Jesteś drugą mną? Wszystkim doradzę,jestem jakby psychologiem,a swojego życia nie umiem naprawić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


taniec pośród własnych marzeń, płacz pośród szarej rzeczywistości .

  • awatar Pimparampampam ♥: Mądre,naprawdę.Ponura rzeczywistość,tak bardzo chcemy od niej uciec.Np.Słuchając muzyki,tańcząc,przenieść się do własnego świata.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


żadna miłość nie umiera do końca, jest w nas w sercu, w duszy w ciele i zawsze chociaż najmniejsze jej kawałeczki pozostaną. chociaż uczucie można ukryć, nigdy go nie pokazać i przez to cierpieć, ale nie da się go zniszczyć, nierealne.